Czas dzisiaj na mały opis wczorajszego wyjazdu i ciuchy, które na nim kupiłam.
Wczoraj o 10:30 spotkałyśmy się z Olą na dworcu, 15 minut później wyjechałyśmy do Białegostoku. W autobusie było tak jakoś dziwnie, za to wykonałam gifa telefonem. :d
Około 11:45 byłyśmy już na miejscu, poszłyśmy do Atrium Białej (tak to chyba się pisze ;-;) i pierwszym sklepem, do którego się udałyśmy był New Yorker.
Była duża wyprzedaż (może jeszcze wciąż jest :o), sklep był wypełniony dwa razy większą ilością ubrań niż zwykle, było w czym wybierać. :>
Wybrałam dwie letnie koszulki, i sukienkę, w sumie, zobaczcie sami :d
Sukienka - 39.95zł (bez zniżki 79.95zł)
Koszulka "Take me to Miami" - 19.95zł (bez zniżki 34.95zł)
Koszulka z tygrysem - 19.95zł (bez zniżki 34.95 zł)
Do sukienki przydałby się jakiś cienki, skórzany pasek, będę polować. :D
Byłyśmy jeszcze w Croppie i Housie, ale nic sobie nie znalazłam. :d
Potem poszłyśmy do Subwaya (uwielbiam ich kanapki <3) i wzięłam jedną 30-centymetrową z szynką (+ser, sałata, pomidor, oliwki, zielona papryka, sos czosnkowy) w pieczywie ser-oregano.
Do tego wzięłyśmy z kfc wielką dolewkę na spółkę, oszczędnie wyszło :D
No i jeszcze musiałam kupić sandały, to szybko skoczyłam do Deichmanna.
Wybrałam te, które uważam za najbardziej znośne (nie cierpię sandałów :d). Tych błyszczących ozdób mogłoby nie być, ale trudno.
W Rossmanie nabyłam eyeliner z Miss Sporty :>
Po powrocie już tylko zdjęcia zrobiłam (które i tak nie wyszły ;_;) i odpoczywałam. :p Ogólnie w galerii nie robiłam żadnych zdjęć telefonem, pewnie wzięłabym jakieś od Oli, ale jej telefon jest w naprawie, i ma jakiś, który bez robienia zdjęć ledwo chodzi. :d
Gryzące się gołębie przy przystanku :D
No a jutro do szkoły. ;__________; Jednak powinnam jakoś przeżyć, i tak już wszystko to będą luźne lekcje. Jak znam życie, to będę siedzieć na facebook'u czy GG, jak będzie łapać mi wi-fi.
Eloszka! :D


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz