sobota, 29 czerwca 2013
Ćwiczenia :3
Hej!
Od dawna chciałam wziąć się za odchudzanie, dieta to nie problem, ale nie wiedziałam za jakie ćwiczenia się wziąć.
Około dwa tygodnie temu znalazł post na jakimś blogu (zapomniałam jakim :c) o amerykańskiej trenerce Cassey Ho, która ma kanał na You Tube (blogilates)
Poćwiczyłam trochę, i.... wciągnęłam się! Cassey dużo mówi na filmikch, i bardzo przy tym motywuje, ćwiczę z nią już ponad tydzień i pracuję dalej. :>
Jej filmiki można znaleźć również na kanale LivestrongWomen :> Polecam :>
A z tego co ogólnie u mnie to w czwartek koncert się mocno opózniał i poszłyśmy, ale przedstawienie było bardzo udane :> Na zakończeniu roku dostałam dwie książki fchuj dyplomów i trochę kasy. :d Dzisiaj wychodziłam z koleżankami, jutro też wychodzę z Olą :>
No i muszę się wam pochwalić!
SĄ MOJE <3333333333333333333333333333
Przyjdą pewnie za miesiąc, ale co tam, ważne, że kupione :>
To tyle, lecę, paaa :D
czwartek, 27 czerwca 2013
Heheszky.
Hejka :>
Jutro wakacje, jejka. <3
Od poniedziałku do wczoraj czas spędzałam rano w szkole, wieczorem u Zuzy, wyszło trochę zdjęć :>
Jutro wakacje, jejka. <3
Od poniedziałku do wczoraj czas spędzałam rano w szkole, wieczorem u Zuzy, wyszło trochę zdjęć :>
Dzisiaj mieliśmy przedstawienie, wyszło oki :>
Potem poszłyśmy z Zuzą na małą pizzę, a teraz idziemy na koncert, a potem na przedstawienie :3
To eloszka! :>
Potem poszłyśmy z Zuzą na małą pizzę, a teraz idziemy na koncert, a potem na przedstawienie :3
To eloszka! :>
niedziela, 23 czerwca 2013
Weekend :D
Hejsą!
Czas dzisiaj na mały opis wczorajszego wyjazdu i ciuchy, które na nim kupiłam.
Wczoraj o 10:30 spotkałyśmy się z Olą na dworcu, 15 minut później wyjechałyśmy do Białegostoku. W autobusie było tak jakoś dziwnie, za to wykonałam gifa telefonem. :d
Około 11:45 byłyśmy już na miejscu, poszłyśmy do Atrium Białej (tak to chyba się pisze ;-;) i pierwszym sklepem, do którego się udałyśmy był New Yorker.
Była duża wyprzedaż (może jeszcze wciąż jest :o), sklep był wypełniony dwa razy większą ilością ubrań niż zwykle, było w czym wybierać. :>
Wybrałam dwie letnie koszulki, i sukienkę, w sumie, zobaczcie sami :d
Koszulka "Take me to Miami" - 19.95zł (bez zniżki 34.95zł)
Koszulka z tygrysem - 19.95zł (bez zniżki 34.95 zł)
Do sukienki przydałby się jakiś cienki, skórzany pasek, będę polować. :D
Byłyśmy jeszcze w Croppie i Housie, ale nic sobie nie znalazłam. :d
Potem poszłyśmy do Subwaya (uwielbiam ich kanapki <3) i wzięłam jedną 30-centymetrową z szynką (+ser, sałata, pomidor, oliwki, zielona papryka, sos czosnkowy) w pieczywie ser-oregano.
Do tego wzięłyśmy z kfc wielką dolewkę na spółkę, oszczędnie wyszło :D
No i jeszcze musiałam kupić sandały, to szybko skoczyłam do Deichmanna.
Wybrałam te, które uważam za najbardziej znośne (nie cierpię sandałów :d). Tych błyszczących ozdób mogłoby nie być, ale trudno.
W Rossmanie nabyłam eyeliner z Miss Sporty :>
Potem byłyśmy w Clarie's oglądać biżuterię i w sklepach z butami, oglądać Vans'y, Convers'y i Nike'i, no i pobiegłyśmy na autobus na 15.10 (spóźnił się trochę, ale no cóż :d).
Po powrocie już tylko zdjęcia zrobiłam (które i tak nie wyszły ;_;) i odpoczywałam. :p Ogólnie w galerii nie robiłam żadnych zdjęć telefonem, pewnie wzięłabym jakieś od Oli, ale jej telefon jest w naprawie, i ma jakiś, który bez robienia zdjęć ledwo chodzi. :d
Dzisiaj prawie cały czas byłam u Zuzy, robiłyśmy zdjęcia do tego posta (i nie tylko ,_,), przebierałyśmy się w różne ubrania (ja w Zuzy, Zuza w moje) i ogólnie było ciekawie. :3
No a jutro do szkoły. ;__________; Jednak powinnam jakoś przeżyć, i tak już wszystko to będą luźne lekcje. Jak znam życie, to będę siedzieć na facebook'u czy GG, jak będzie łapać mi wi-fi.
Czas dzisiaj na mały opis wczorajszego wyjazdu i ciuchy, które na nim kupiłam.
Wczoraj o 10:30 spotkałyśmy się z Olą na dworcu, 15 minut później wyjechałyśmy do Białegostoku. W autobusie było tak jakoś dziwnie, za to wykonałam gifa telefonem. :d
Około 11:45 byłyśmy już na miejscu, poszłyśmy do Atrium Białej (tak to chyba się pisze ;-;) i pierwszym sklepem, do którego się udałyśmy był New Yorker.
Była duża wyprzedaż (może jeszcze wciąż jest :o), sklep był wypełniony dwa razy większą ilością ubrań niż zwykle, było w czym wybierać. :>
Wybrałam dwie letnie koszulki, i sukienkę, w sumie, zobaczcie sami :d
Sukienka - 39.95zł (bez zniżki 79.95zł)
Koszulka "Take me to Miami" - 19.95zł (bez zniżki 34.95zł)
Koszulka z tygrysem - 19.95zł (bez zniżki 34.95 zł)
Do sukienki przydałby się jakiś cienki, skórzany pasek, będę polować. :D
Byłyśmy jeszcze w Croppie i Housie, ale nic sobie nie znalazłam. :d
Potem poszłyśmy do Subwaya (uwielbiam ich kanapki <3) i wzięłam jedną 30-centymetrową z szynką (+ser, sałata, pomidor, oliwki, zielona papryka, sos czosnkowy) w pieczywie ser-oregano.
Do tego wzięłyśmy z kfc wielką dolewkę na spółkę, oszczędnie wyszło :D
No i jeszcze musiałam kupić sandały, to szybko skoczyłam do Deichmanna.
Wybrałam te, które uważam za najbardziej znośne (nie cierpię sandałów :d). Tych błyszczących ozdób mogłoby nie być, ale trudno.
W Rossmanie nabyłam eyeliner z Miss Sporty :>
Po powrocie już tylko zdjęcia zrobiłam (które i tak nie wyszły ;_;) i odpoczywałam. :p Ogólnie w galerii nie robiłam żadnych zdjęć telefonem, pewnie wzięłabym jakieś od Oli, ale jej telefon jest w naprawie, i ma jakiś, który bez robienia zdjęć ledwo chodzi. :d
Gryzące się gołębie przy przystanku :D
No a jutro do szkoły. ;__________; Jednak powinnam jakoś przeżyć, i tak już wszystko to będą luźne lekcje. Jak znam życie, to będę siedzieć na facebook'u czy GG, jak będzie łapać mi wi-fi.
Eloszka! :D
Start.
A więc czas to zacząć.
Miałam już jednego bloga, ale nie prowadziłam go zbyt ciekawie, mam nadzieję, że ten będzie lepszy. :d
Jest późno dość, jestem już okropnie zmęczona, robiłam wieczorem zdjęcia z ubraniami, ale nie wyszły za bardzo, więc ciuchy i relacja z wyjazdu do Białego jeszcze nie dziś. :d
Dzisiejszy wieczór spędziłam niestety przed komputerem. ;_; Skype, Facebook, Tumblr, Ask, GG. No i jeszcze w międzyczasie wrzuciłam w siebie biszkopcik z truskawkami, zrobiony przez mamę <3
Miałam już jednego bloga, ale nie prowadziłam go zbyt ciekawie, mam nadzieję, że ten będzie lepszy. :d
Jest późno dość, jestem już okropnie zmęczona, robiłam wieczorem zdjęcia z ubraniami, ale nie wyszły za bardzo, więc ciuchy i relacja z wyjazdu do Białego jeszcze nie dziś. :d
Dzisiejszy wieczór spędziłam niestety przed komputerem. ;_; Skype, Facebook, Tumblr, Ask, GG. No i jeszcze w międzyczasie wrzuciłam w siebie biszkopcik z truskawkami, zrobiony przez mamę <3
I myślę o wybraniu się jutro pod ratusz, zrobili nam coś w stylu chwilowej fontanny, można się ochłodzić trochę, fajnie :D
Lecę w końcu spać.
Pa :D
Lecę w końcu spać.
Pa :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)



